Przejdź do treści

Brylantyna: co to jest i kto jeszcze jej używa

Brylantyna to kosmetyk, który większość facetów kojarzy z filmami retro, ale w rzeczywistości ma się całkiem dobrze także dziś.

Brylantyna: co to jest i kto jeszcze jej używa

Czym właściwie jest brylantyna i czym różni się od żelu czy wosku

Brylantyna to kosmetyk, który większość facetów kojarzy z filmami retro, ale w rzeczywistości ma się całkiem dobrze także dziś. Jej historia sięga XVII wieku, a szczyt popularności przypadł na początek XX wieku, kiedy była jednym z najchętniej kupowanych produktów do pielęgnacji włosów przez mężczyzn. Wtedy służyła głównie jako ochrona, bo mydło używane do mycia włosów strasznie je wysuszało.

Dawna brylantyna powstawała z tłuszczu zwierzęcego i pudru, później z wazeliny, olejów mineralnych i wosku. Dziś to połączenie wosku z żelem, które jednocześnie utrwala i wygładza fryzurę. Daje wyrazisty efekt mokrych włosów i pozwala ujarzmić nawet najbardziej oporne kosmyki, a do tego idealnie rozdziela pasemka, tworzy fale i loki.

Różnica między brylantyną a żelem czy woskiem jest prosta. Żel daje mocne utrwalenie i sztywność, wosk matowe wykończenie i elastyczność, a brylantyna łączy oba te działania, dodając połysk. Jeśli chcesz uzyskać efekt gładkich, błyszczących włosów z wyraźnym podziałem pasm, sięgnij po nią zamiast po standardowy żel.

Współczesną brylantynę znajdziesz w sprayu, żelu lub wosku, a jej formuła opiera się na oleju kokosowym, lanolinie i utrwalaczach. Nakładasz ją na wilgotne lub suche włosy, ale zawsze rozetrzyj wcześniej w dłoniach. Przy najbliższej wizycie u nas na Mokotowie zapytaj, która forma sprawdzi się przy twojej fryzurze.

Do jakich włosów brylantyna pasuje, a z którymi nie chce mieć nic wspólnego

Brylantyna to kosmetyk, który zna każdy, kto oglądał Grease. W hiszpańskich kinach tytuł tego musicalu brzmiał po prostu „Brylantyna” i wprost nawiązywał do obfitych w nią męskich fryzur aktorów. Dziś wraca na głowy głównie za sprawą fascynacji modą retro, ale to nie znaczy, że sprawdzi się u każdego.

Najlepiej dogadujesz się z nią, gdy masz włosy gęste, zdrowe i z naturalnym ciężarem. Brylantyna pozwala ujarzmić nawet najbardziej oporne kosmyki, idealnie rozdzielić każde pasemko, a przy okazji tworzyć fale i loki. Daje wyrazisty efekt mokrych, wręcz natłuszczonych włosów, a jednocześnie je wygładza i utrwala, bo to połączenie wosku z żelem.

Uważaj jednak, jeśli twoje włosy są przerzedzone lub bardzo słabe. Ten kosmetyk bezlitośnie wyeksponuje niedostatki zamiast je zamaskować, dlatego w takim przypadku lepiej sięgnij po lżejszy spray. Co ciekawe, brylantyna świetnie sprawdza się też na włosach suchych i zniszczonych farbowaniem, a szczególnie pokochały ją posiadaczki mocno kręconych włosów.

Zanim zaczniesz ją stosować, zapamiętaj jedną zasadę: nigdy nie nakładaj kosmetyku bezpośrednio na głowę. Rozetrzyj niewielką ilość w dłoniach, a dopiero potem przeczesz palcami włosy. Przy najbliższej wizycie poproś nas o pokazanie, jak dobrać ilość do twojej długości, a unikniesz efektu przesadzonego połysku, z którym ci nie do twarzy.

Ilustracja do sekcji "Do jakich włosów brylantyna pasuje, a z którymi nie chce mieć nic wspólnego"

Jak nakładać brylantynę, żeby nie wyglądać na oblizanego

Zanim cokolwiek nałożysz, rozetrzyj brylantynę w dłoniach. To najważniejsza zasada, bo kosmetyk aplikowany bezpośrednio na głowę zostawi tłuste plamy, których potem nie rozprowadzisz równo. Przeciągnij palcami po włosach, jakbyś je czesał, i dopiero wtedy układaj fryzurę. Na wilgotnych włosach dostaniesz mocniejszy połysk i lepsze utrwalenie, na suchych efekt będzie bardziej naturalny i miękki.

Zaczynaj od odrobiny, wielkości ziarnka grochu. Zawsze możesz dodać, ale zabranie nadmiaru z włosów graniczy z cudem. Rozprowadź produkt od środka głowy ku końcom, a potem palcami formuj fale, loki albo zaczesuj kosmyki tam, gdzie chcesz je mieć. Brylantyna pozwala idealnie rozdzielać każde pasemko, więc masz pełną kontrolę nad kształtem fryzury, zamiast walczyć z niesfornymi kosmykami.

Uważaj na ilość, bo to kosmetyk, który jednocześnie utrwala i wygładza, ale w nadmiarze da efekt mokrych, wręcz natłuszczonych włosów. Jeśli zależy ci na dyskretnym połysku, wybierz wersję w sprayu albo żelu, one są lżejsze niż wosk. Pamiętaj też, że brylantyna wyeksponuje niedostatki, więc przy przerzedzonych włosach lepiej sięgnij po inny kosmetyk do stylizacji.

Przy najbliższej wizycie poproś barbera, żeby pokazał ci, ile dokładnie nabierać na palce dla twojej długości włosów. Jedna taka lekcja zaoszczędzi ci kilku poranków spędzonych przed lustrem i prób naprawienia efektu, który nie wyszedł.

Czy brylantyna niszczy włosy i jak ją zmyć bez szorowania

Krótko: brylantyna nie niszczy włosów, jeśli używasz jej z głową. Dawniej produkowano ją z tłuszczu zwierzęcego i pudru, a w 1925 roku do składu weszła wazelina, później oleje mineralne, wosk i woda. Dziś znajdziesz ją głównie w formie sprayu, żelu albo wosku, a w składzie siedzą woski roślinne, estry kwasów tłuszczowych i emulgatory, czyli między innymi to, co ułatwia zmycie z włosów.

Problem zaczyna się, gdy nakładasz jej za dużo albo zapominasz o dokładnym myciu. Wtedy kosmetyk zostaje na włosach, zbiera kurz i sprawia, że fryzura wygląda na tłustą. Zmyjesz ją normalnym szamponem, ale jeśli masz gęste włosy, możesz potrzebować dwóch myć. Nie szoruj skóry głowy paznokciami, tylko wmasuj szampon opuszkami palców i daj mu chwilę popracować.

Brylantyna to połączenie wosku z żelem, więc jednocześnie utrwala i wygładza fryzurę. Nakładaj ją na suche lub wilgotne włosy, ale zawsze rozetrzyj wcześniej w dłoniach. Dzięki temu rozdzielisz każde pasemko, podkreślisz fale albo ujarzmisz niesforne kosmyki, a efekt nie będzie przypominał tłustej skóry.

Jeśli masz włosy przerzedzone albo bardzo słabe, brylantyna nie będzie twoim sprzymierzeńcem, bo wyeksponuje niedostatki zamiast je zamaskować. W takiej sytuacji lepiej sprawdzi się suchy wosk albo lekki spray. Przy najbliższej wizycie poproś nas o dobranie kosmetyku do twoich włosów, pokażemy ci, jaką ilość aplikować, żeby fryzura wyglądała dobrze nie tylko pierwszego dnia.

Ilustracja do sekcji "Czy brylantyna niszczy włosy i jak ją zmyć bez szorowania"

O co poprosić barbera, jeśli chcesz spróbować brylantyny u siebie

Zanim kupisz pierwszą brylantynę, po prostu zapytaj o nią swojego barbera. Nie musisz od razu znać się na różnicach między woskiem, żelem a sprayem, bo to właśnie jego zadaniem jest dobrać kosmetyk do twoich włosów. Powiedz wprost, że chcesz sprawdzić, jak brylantyna zachowuje się na twojej głowie, i zapytaj, którą formę warto wypróbować na początek.

Dobry fryzjer nie sprzeda ci czegoś na siłę, tylko pokaże, jaką ilość kosmetyku nabrać i jak go rozprowadzić. To ważne, bo brylantyny nie nakłada się bezpośrednio na włosy, tylko najpierw rozciera w dłoniach, a dopiero potem przeciąga palcami przez pasma. Przy okazji wizyty poproś, żeby pokazał ci ten ruch na twojej fryzurze, wtedy powtórzysz go rano przed lustrem bez zgadywania.

Zwróć też uwagę na to, co barber robi z twoimi włosami przed nałożeniem kosmetyku. Brylantyna świetnie radzi sobie z opornymi kosmykami, falami i lokami, ale na wilgotnych i suchych włosach da inny efekt. Zapytaj, która opcja będzie lepsza dla twojego codziennego stylu, bo to właśnie od tego zależy, czy fryzura utrzyma się do wieczora, czy rozpadnie się po pierwszej godzinie w biurze.

Na koniec umów się na konkretny plan. Jeśli brylantyna przypadnie ci do gustu, barber doradzi, jaką wersję wybrać do domu, żeby nie zgadywać między półkami w drogerii. A jeśli nie, będzie wiedział, co zaproponować zamiast niej, bo zna twoje włosy już po pierwszej wizycie. Najbliższe strzyżenie to dobry moment, żeby o to zapytać.

Więcej: Produkty i stylizacja ↗

Przeczytane. Teraz fotel.

Wołoska 3/LU10, 2 minuty od Galerii Mokotów · Pon-Nd 10:00-20:00

★ 5.0 · Wolne terminy w tym tygodniu REZERWUJ