Przejdź do treści

Fryzury męskie lata 20: co wraca do mody i jak je nosić

Fryzury męskie z lat 20. wracają do mody dzięki krótkim cięciom i wyraźnemu przedziałkowi. Sprawdź, które stylizacje pasują dziś i jak je nosić na co dzień.

Fryzury męskie lata 20: co wraca do mody i jak je nosić

Jakie fryzury męskie noszono w latach 20.?

W latach 20. męskie fryzury opierały się na krótkim strzyżeniu i starannej stylizacji. Długie włosy były już niemodne, a mężczyźni wybierali krótsze cięcia, łatwe w utrzymaniu, które podkreślały elegancki wygląd. To odpowiedź na pytanie, które dziś wraca razem z modą na fryzury retro.

Najpopularniejsze fryzury męskie lat 20. miały wyraźny przedziałek i gładko zaczesane włosy, utrwalane pomadą albo woskiem dla połysku. Ikoniczną fryzurą tego okresu był slick back, czyli włosy zalizane do tyłu i utrwalone pomadą lub woskiem. Obok niego królował side part, fryzura z przedziałkiem z boku, którą zaczesywało się na jedną stronę i utrwalało pomadą. W latach 1920-1930 slick-back utrwalano brylantyną, mieszaniną oleju, wosku pszczelego i mentolu, która nadawała włosom połysk, chroniła je przed wilgocią i inspirowana była kinem niemym.

Charakterystycznym elementem fryzur z lat 20. były wygolone boki i tył głowy. Kontrast między krótkimi bokami a dłuższą górą dodawał fryzurze dynamiki. Side part był przy tym bardzo uniwersalny i pasował do różnych typów włosów oraz kształtów twarzy, więc jeśli chcesz przetestować ten styl bez ryzyka, będzie to dobry wybór na pierwsze cięcie.

W erze jazzu gładki slick-back symbolizował uporządkowany wizerunek dżentelmena. Jeśli chcesz odtworzyć go dziś, potrzebujesz grzebienia o gęstych zębach oraz pomady lub wosku. Pamiętaj, że fryzury z lat 20. wymagają precyzyjnego cięcia, więc najlepsze efekty uzyskasz u dobrego barbera.

Które fryzury z lat 20. pasują do twojego kształtu twarzy?

Fryzura Kształt głowy, do którego pasuje
Slick back Gładko zaczesane do tyłu włosy, dobre przy regularnych rysach
Side part Przedziałek z boku, uniwersalny dla różnych typów włosów
Wygolone boki Krótkie boki i dłuższa góra, kontrast dla okrągłej twarzy
Pomada lub wosk Utrwalenie połysku i kształtu przez cały dzień

Side part, czyli cięcie z przedziałkiem z boku, był w latach 20. na tyle uniwersalny, że pasował do różnych typów włosów i kształtów twarzy. Jeśli nie wiesz, od czego zacząć, to najbezpieczniejszy wybór. Przedziałek ustawia linię i porządkuje rysy bez względu na to, czy masz gęste włosy, czy przerzedzone skronie.

Slick back, czyli włosy gładko zalizane do tyłu, działa lepiej przy regularnym owalu głowy. Przy okrągłej twarzy wygolone boki i dłuższa góra dają kontrast, który wizualnie wydłuża kształt. To ten sam mechanizm, który w latach 20. nadawał tej fryzurze czytelny komunikat elegancji. Warto o tym powiedzieć barberowi, zanim usiądziesz na fotelu.

Włosy zaczesane na jedną stronę utrzymasz pomadą albo woskiem. Nakładasz produkt delikatnie, rozczesujesz grzebieniem o gęstych zębach i dopiero wtedy poprawiasz linię przedziałku. Zbyt duża ilość produktu obciąży włosy, zbyt mała nie utrzyma kształtu do wieczora. Jeśli chcesz nosić te fryzury na co dzień, kup jeden produkt i przećwicz go na sucho kilka razy przed wyjściem.

Jak poprosić barbera o fryzurę z lat 20.?

Zanim usiądziesz na fotelu, ustal z barberem dwie rzeczy: długość boków i sposób zaczesania góry. Wygolone boki i tył to znak rozpoznawczy tego okresu. Kontrast między krótkimi bokami a dłuższą górą daje fryzurze dynamikę.

Powiedz wprost, którą wersję chcesz nosić. Slick back to włosy gładko zaczesane do tyłu, a side part to przedziałek z boku. Obie fryzury męskie lat 20. traktowano jako bazę, więc barber zapyta, którą wybierasz.

Przy slick backu poproś o górę na tyle długą, żeby dała się zaczesać bez odstających końcówek. Przy przedziałku wskaż palcem, gdzie ma wypadać linia podziału. To ustawia cały kształt fryzury na najbliższe tygodnie.

Boki zostaw krótkie, ale nie na zero, jeśli chcesz wracać do tego stylu dłużej. Przy side part przedziałek pasuje do różnych typów włosów i kształtów twarzy, więc masz pole manewru. Fryzury męskie z tego okresu opierały się na krótkim strzyżeniu i starannej stylizacji, nie na długości.

Zapytaj barbera, jakim produktem masz układać włosy w domu. Pamiętaj, żeby do stylizacji wybrać pomadę albo wosk, bo tylko one utrwalą gładkie zaczesanie i utrzymają połysk. Bez tego włosy rozjadą się po kilku godzinach.

Jak samodzielnie ułożyć slick back krok po kroku?

Grzebień o gęstych zębach i pomada albo wosk to podstawa. Zacznij od przygotowania włosów: umyj je i zostaw lekko wilgotne. Na wilgotnych włosach produkt rozkłada się równiej, a fryzura trzyma się dłużej.

Weź niewielką ilość pomady, rozetrzyj ją w dłoniach i rozprowadź po całej głowie. Ilość dopasuj do typu włosów. Grubsze i gęste potrzebują więcej produktu niż cienkie.

Potem przejedź grzebieniem od czoła do tyłu, delikatnie i powoli, żeby ułożyć włosy w jedną linię. Każdy ruch powtarzaj w tym samym kierunku. Jeśli chcesz, żeby fryzura była gładsza, użyj suszarki na chłodnym nawiewie.

Na koniec popraw palcami boki i okolice uszu. Slick back z lat 20. to fryzura prosta, ale wymaga wprawy w nakładaniu produktu. Z czasem wyczujesz, ile pomady wystarczy, żeby włosy się nie rozdzielały.

Nie próbuj kręcić włosów ani używać lokówki. W tych fryzurach chodzi o gładkość, nie o objętość. Jeśli twoje włosy są kręcone, po nałożeniu produktu dociśnij je grzebieniem i suszarką, żeby je wyprostować. Efekt slick backu zależy od tego, jak dobrze przygotujesz włosy przed stylizacją.

Fryzury męskie lat 20. opierały się na krótkim strzyżeniu i starannej stylizacji, a dziś wracają jako fryzury z lat 20. w wersji dla nowoczesnego mężczyzny. Slick back i side part to dwa cięcia, które pasują do większości typów włosów i kształtów twarzy. Jeśli nie wiesz, od czego zacząć, poproś barbera o krótkie boki i dłuższą górę. To baza, na której łatwo ułożyć resztę.

Ilustracja do sekcji "Jak samodzielnie ułożyć slick back krok po kroku?"

Jak utrwalić fryzurę z lat 20., żeby przetrwała cały dzień?

Gładkie zaczesanie wymaga produktu, który utrzyma kształt przez wiele godzin. Pomada lub wosk dają połysk i kontrolę nad włosami. Bez tego włosy rozjeżdżają się już po kilku godzinach.

Nakładasz produkt na wilgotne włosy, nie na suche. Rozprowadzasz go równomiernie od nasady aż po końce. Grzebień o gęstych zębach pomaga uformować fale i wygładzić całość.

Ważna jest kolejność. Najpierw grzebień, potem dłonie, na końcu ewentualnie suszarka z chłodnym nawiewem. Nadmiar produktu obciąży włosy, a niedobór nie utrzyma kształtu.

Na koniec utrwalasz całość lakierem. To on decyduje o tym, czy fryzury przetrwają cały dzień. Bez lakieru nawet dobrze nałożona pomada z czasem traci formę.

Dobór produktu zależy od typu włosów. Cienkie potrzebują lżejszej formuły, grube i gęste zniosą więcej wosku. Ta zależność wpływa na to, jak długo fryzura się trzyma.

Przy układaniu pomagają opaski lub gumki, które przytrzymają włosy w trakcie stylizacji. Nie musisz ich nosić na mieście, wystarczą na kilka minut przy lustrze.

Pamiętaj też o skórze głowy. Nadmiar produktu przy nasadzie może ją podrażnić. Nakładaj go od połowy długości, a nie bezpośrednio na skórę.

Wieczorem zmyj wszystko dokładnie szamponem. Resztki pomady czy wosku osłabiają włosy i utrudniają poranne układanie. Czysta głowa to podstawa, jeśli chcesz powtarzać ten efekt codziennie.

Co kupić do stylizacji fryzury z lat 20.?

Grzebień o gęstych zębach to podstawa. Gęste zęby rozczesują włosy i pozwalają ułożyć je równo, bez smug. Do tego przyda się pomada albo wosk, czyli produkt, który nadaje włosom połysk i utrzymuje kształt.

Brylantyna, dawna mieszanina oleju i wosku pszczelego, chroniła włosy przed wilgocią. Dziś dostaniesz lżejsze wersje, które nie sklejają włosów. Wybór między pomadą a woskiem zależy od tego, czy chcesz mocny połysk, czy matowe wykończenie.

Suszarka przyda się, gdy włosy są gęste i trudno je ułożyć na mokro. Lakier utrwali efekt na dłużej. Przy stylizacji fryzury z lat 20. liczy się kolejność: najpierw wilgotne włosy, potem produkt, na końcu grzebień.

Nakładaj produkt delikatnie, od nasady ku końcom. Zbyt duża ilość obciąży włosy i odbierze im objętość. Pamiętaj też o opasce, jeśli chcesz zaczesać włosy do tyłu bez śladów po grzebieniu.

Wszystko zależy od rodzaju fryzury. Slick back wymaga więcej produktu, side part mniej. Zacznij od niewielkiej ilości i dokładaj w razie potrzeby.

FAQ - krótkie odpowiedzi

Ile czasu zajmuje ułożenie fryzury z lat 20.?

Fale finger waves, czyli włosy formowane w równe linie przy pomocy żelu i cienkiego grzebienia, za pierwszym razem zajmują od 45 do 60 minut. Po nabraniu wprawy zejdziesz do około 30 minut, nie licząc czasu schnięcia włosów. Slick back układa się znacznie szybciej, bo wystarczy grzebień i pomada.

Czym różni się brylantyna od współczesnej pomady?

Brylantyna to mieszanina oleju, wosku pszczelego i mentolu, która nadawała włosom połysk, trwałość i chroniła je przed wilgocią. Dzisiejsze pomady i woski dają podobny efekt, ale łatwiej je zmyć i rzadziej obciążają włosy. Jeśli zależy ci na mocnym połysku jak w kinie niemym, brylantyna nadal jest dostępna, tylko przygotuj się na dokładniejsze mycie.

Od czego zależy, czy fryzura z lat 20. utrzyma się cały dzień?

Najwięcej zależy od ilości produktu utrwalającego. Najczęstszy błąd to nałożenie zbyt małej ilości, przez co fale szybko się prostują i tracą wyrazistość. Przy odpowiednim utrwaleniu lakierem fryzura może utrzymać się przez cały dzień, nawet do 12 godzin. Drugi czynnik to typ włosów: na cienkich i miękkich potrzebujesz mocniejszego utrwalenia niż na gęstych i sztywnych.

Umów wizytę w Barbers Lab

Więcej: Strzyżenia i fryzury ↗

Przeczytane. Teraz fotel.

Wołoska 3/LU10, 2 minuty od Galerii Mokotów · Pon-Nd 10:00-20:00

★ 5.0 · Wolne terminy w tym tygodniu REZERWUJ