Dlaczego jedne wąsy wyglądają, jakby były częścią ciebie, a inne jak przebranie
Różnica między wąsami, które wyglądają jak część twarzy, a tymi, które wyglądają jak przebranie, rzadko leży w samym stylu. Zwykle chodzi o to, czy wybrany kształt pasuje do twoich rysów. Wąsy typu Chevron, z włosami pokrywającymi całą przestrzeń między nosem a górną wargą i bokami schodzącymi w dół, to klasyk, który większości mężczyzn dodaje pewności siebie. Ale jeśli masz długą i wąską twarz, taki masywny kształt tylko ją jeszcze bardziej wydłuży. Wtedy lepiej sprawdzi się cienki wąsik blisko linii wargi, który nie doda twarzy pionowych linii. Podobnie działa kwestia nosa. Pełniejszy zarost potrafi zrekompensować duży nos, bo odwraca od niego uwagę i równoważy proporcje. Małe, cienkie wąsy przy dużym nosie dadzą odwrotny efekt i sprawią, że będzie on wyglądał na jeszcze większy, niż jest. Z kolei jeśli masz cienką linię warg, możesz ją skutecznie zakamuflować pełniejszym wąsem, który doda ustom wizualnej objętości. To wszystko kwestia patrzenia na całość, a nie na sam zarost w oderwaniu od reszty twarzy. Nie bez znaczenia jest też to, ile włosa realnie jesteś w stanie zapuścić. Niektórzy mężczyźni nigdy nie doczekają się gęstych wąsów morsa, które nosili Albert Einstein czy Fryderyk Nietzsche. I to w porządku, bo krótki i zadbany wąs potrafi wyglądać lepiej niż wymuszony, rzadki zarost. Kluczowa jest szczerość wobec samego siebie i wybór stylu, który da się utrzymać w codziennej pielęgnacji, a nie takiego, który wymaga godzin przed lustrem.Który styl będzie współpracował z twoim porannym odbiciem w lustrze
Wybór wąsów to w dużej mierze rozmowa z kształtem twojej twarzy. Jeśli masz kwadratową szczękę, postaw na angielski wąs, który złagodzi ostre rysy i doda im subtelności. Panom o okrągłej twarzy lepiej posłużą krótkie, szerokie style, na przykład Asterix, bo nie podkreślą dodatkowo proporcji. Owalna twarz daje ci największą swobodę, możesz eksperymentować z różnymi fasonami. Przy długiej i wąskiej twarzy unikaj jednak ciężkich, pionowych linii, lepiej sprawdzi się cienki wąsik tuż przy linii górnej wargi. Wąs potrafi też zamaskować to, czego nie lubisz, pełniejszy zarost zakamufluje cienką linię warg, a odpowiednio dobrany zrównoważy duży nos. Małe i cienkie wąsy przy dużym nosie dadzą odwrotny efekt, jeszcze bardziej go wyeksponują. Gęsty wąs morsa to nie jest opcja dla każdego, ale jeśli twoje włosy nie chcą urosnąć w tym kierunku, krótki i zadbany wąs będzie wyglądał równie dobrze. Najważniejsze, żeby styl był spójny z twoją twarzą, a nie tylko modny.
Ile czasu naprawdę zabiera codzienne ogarnięcie każdego z tych stylów
Zanim odpowiesz sobie na pytanie o czas, musisz wiedzieć jedno: różnica między stylami to nie tylko wygląd, ale codzienna praca przed lustrem. Wąsy chevron, które pokrywają całą przestrzeń między wargą a nosem, praktycznie same się układają. Wystarczy je przeczesać palcami po umyciu twarzy i gotowe. Z kolei pencil, cienki jak kreska narysowana ołówkiem, wymaga precyzyjnego podcinania przy każdej porannej rutynie, bo jeden dzień zaniedbania i linia znika.
Najwięcej zachodu mają style, które trzeba formować. Handlebar z podkręconymi końcówkami nie zrobi się sam, potrzebujesz wosku do wąsów i minuty lub dwóch na ułożenie kształtu. To samo z angielskim wąsem, którego końcówki są zrolowane w szpic i ułożone równo do boku. Efekt wygląda spektakularnie, ale to nie jest opcja dla kogoś, kto rano ma tylko trzy minuty na całą pielęgnację.
Środek stawki to dali, czyli wąsy z mocno podkręconymi końcówkami, i morsa, które nosił Albert Einstein. Dali wymaga wosku i wprawy, ale nie musisz go poprawiać w ciągu dnia. Morsa to z kolei styl, który wybacza pośpiech, bo gęsty zarost nad górną wargą wygląda dobrze nawet bez stylizacji. Kluczowe jest tylko regularne przycinanie, żeby nie wchodził w usta podczas jedzenia.
Zanim wybierzesz, spójrz na kształt swojej twarzy. Przy okrągłej twarzy sprawdzą się krótkie, szerokie wąsy, a przy kwadratowej te w stylu angielskim złagodzą ostre rysy. Największą swobodę masz przy owalnej twarzy, tam pasuje prawie wszystko. Jeśli dopiero zaczynasz, postaw na chevron, a przy najbliższej wizycie poproś barbera o pomoc w dobraniu kształtu do twoich rysów.
Co zrobić, gdy natura nie daje ci pełnego pokrycia
Natura bywa niesprawiedliwa i niektórzy faceci po prostu nie mają gęstego zarostu pod nosem. Nie oznacza to jednak, że musisz zrezygnować z wąsów, bo wiele stylów w ogóle nie wymaga bujnej szczeciny. Wręcz przeciwnie, cienka linia włosów potrafi wyglądać niezwykle elegancko, jeśli tylko dobrze ją poprowadzisz.
Jeśli twoje włosy rosną równomiernie, ale nie chcesz wyglądać jak zarośnięty leśniczy, postaw na wąsy typu pencil. Ten cienki, rysowany ołówkiem kształt nie wychodzi poza granicę ust i sprawia, że twarz nabiera charakteru. Co więcej, to styl, który zapoczątkowały gwiazdy Hollywood lat 30. i 40., a wśród nich Clark Gable, więc masz za sobą historię, a nie tylko chwilową modę.
Z kolei jeśli zarost masz nierówny i w niektórych miejscach po prostu go brakuje, nie próbuj na siłę zapuszczać morsa. Gęste, opadające na usta włosy wymagają pełnego pokrycia, a bez niego efekt będzie przypominał raczej zaniedbanie niż stylizację. Wtedy lepiej sprawdzi się krótki, zadbany wąs, który podkreśli linię górnej wargi i odwróci uwagę od braków.
Kluczem jest dopasowanie kształtu do tego, co masz, a nie do tego, co widzisz na zdjęciach w internecie. Jeśli masz cienką linię warg, możesz ją zamaskować pełniejszym wąsem, ale jeśli natura dała ci skąpy zarost, postaw na minimalizm. Krótko przycięty, równy wąs zawsze wygląda lepiej niż przerzedzone pasma, które próbują udawać coś, czym nie są.

Jak nazwać styl, który nosisz, żeby barber od razu wiedział, o co ci chodzi
Kiedy mówisz barberowi „poproszę chevron”, a myślisz o czymś zupełnie innym, efekt bywa taki, że siedzisz na fotelu i tłumaczysz od nowa. Wystarczy znać nazwy, żeby pierwsza wizyta poszła sprawnie. Chevron to klasyk, w którym włosy pokrywają całą przestrzeń między górną wargą a nosem, a boki wychodzą poza wargę i odrobinę schodzą w dół. Jeśli dodasz do tego pełniejszy zarost na brodzie, dostaniesz styl, który pasuje do większości kształtów twarzy. Zanim wybierzesz, spójrz w lustro i oceń proporcje. Przy kwadratowej szczęce dobrze zadziała angielski wąs, czyli cienki, długi i zaczesany na bok, z końcówkami zrolowanymi w szpic. Złagodzi ostre rysy. Okrągła twarz lubi krótkie, szerokie wąsy, na przykład w stylu Asterixa. Owalna daje ci największą swobodę, możesz eksperymentować z większością fasonów, od morsa po podkręcony dali. Jeśli masz długą i wąską twarz, omijaj ciężkie, pionowe linie. Postaw na cienki wąsik tuż przy linii górnej wargi, bo długie końcówki tylko wydłużą optycznie buzię. Przy dużym nosie mały, cienki wąs to zły pomysł, bo dodatkowo go wyeksponuje. Pełniejszy zarost nad ustami odwróci uwagę i zrównoważy proporcje. Cienka linia warg? Kamuflujesz ją właśnie gęstszym wąsem, który dodaje im wizualnej objętości. Najprościej zrobić tak: przyjdź do nas na sam trymer i powiedz, jaki efekt chcesz osiągnąć, a my dobierzemy fason do twojej twarzy. Wąsy morsa wymagają cierpliwości, bo nie każdemu udaje się je zapuścić, ale krótkie i zadbane też robią robotę. Umów wizytę, pokażemy ci, co będzie współpracować z twoimi rysami, zamiast z nimi walczyć.Od czego zacząć na najbliższej wizycie
Zanim zapuścisz cokolwiek na górnej wardze, umów się na wizytę, żeby ustalić kierunek. Nie chodzi o to, żeby barber od razu nadał ostateczny kształt, tylko o to, żebyście wspólnie wybrali styl, który masz szansę utrzymać.
- Przygotuj zdjęcia trzech stylów, które ci się podobają, i pokaż je barberowi.
- Zapytaj, który z nich będzie pasował do twojego zarostu i kształtu twarzy.
- Poproś o pierwsze przycięcie i ustalenie linii wzrostu.
- Umów się na kontrolę za kilka tygodni, żeby poprawić kształt.
Chevron, czyli klasyk, w którym włosy pokrywają całą przestrzeń między nosem a górną wargą, a boki wychodzą poza nią i lekko schodzą w dół, sprawdzi się u większości mężczyzn. Jeśli masz kwadratową twarz, poproś o styl angielski, który złagodzi ostre rysy. Przy okrągłej twarzy lepiej sprawdzą się krótkie, szerokie wąsy, na przykład styl Asterix.
Na tej samej wizycie ustal, czego potrzebujesz do codziennej pielęgnacji. Przy krótkich stylach wystarczy trymer i golenie brzegów. Do podkręconych, jak handlebar, potrzebny będzie wosk do wąsów, a do długich, jak morsa, regularne przycinanie, żeby nie zasłaniały ust.