Przejdź do treści

Fryzury chłopięce modne w tym sezonie

Największym sprzymierzeńcem w porannym pośpiechu jest fryzura, która łączy krótkie boki z dłuższą górą.

Fryzury chłopięce modne w tym sezonie

Które fryzury w tym sezonie dają ci pewność, że wyglądasz dobrze, nawet gdy nie masz czasu rano przed lustrem?

Największym sprzymierzeńcem w porannym pośpiechu jest fryzura, która łączy krótkie boki z dłuższą górą. To rozwiązanie daje ci swobodę eksperymentowania - od klasycznej grzywki po rozczochraną stylizację - a jednocześnie nie wymaga godzin przed lustrem. Krótkie boki gwarantują schludny wygląd nawet wtedy, gdy wracasz z podwórka z potarganymi włosami.

Przy wyborze odpowiedniego cięcia kluczową rolę odgrywa kształt twarzy i typ włosów. Fryzury z grzywką do góry wysmuklają twarz i dzięki wygolonym bokom prezentują się schludnie, co docenisz szczególnie wtedy, gdy rano liczy się każda minuta. Z kolei warstwowa grzywka dodaje objętości i dynamiki, a przy tym ułatwia codzienne układanie, bo włosy same układają się w pożądanym kierunku.

Dla nastolatków, którzy nie chcą tracić czasu na stylizację przed wyjściem do szkoły, świetnie sprawdzi się fryzura na jeża z ozdobną linią. To propozycja, która nie wymaga praktycznie żadnej pielęgnacji włosów, a wygląda efektownie. Jeśli twój chłopak lubi się wyróżniać, możecie zdecydować się na irokeza z wyraźnie zaznaczonymi krawędziami, który sprawdzi się nawet przy kręconych włosach.

Zanim wybierzecie fryzurę, zastanówcie się wspólnie, ile czasu wasz syn chce poświęcać na układanie. Dla młodszych dzieci najlepsze będą proste, praktyczne cięcia, które nie przeszkadzają w zabawie i nie wymagają skomplikowanej stylizacji. Przy najbliższej wizycie w Barbers Lab powiedz nam, jak wygląda wasz poranek, a dobierzemy cięcie, które będzie współpracować z waszą codziennością, nie odwrotnie.

Co zrobić, żeby fryzura z długą górą i krótkimi bokami nie wymagała od ciebie codziennej walki z włosami?

Największy błąd, jaki popełniasz z fryzurą na krótkich bokach i długiej górze, to branie jej na poważnie dopiero rano, przed wyjściem. Wtedy każda grzywka wygląda, jakby nocowała w złym miejscu, a ty masz pięć minut, żeby zrobić z nią cokolwiek sensownego. Klucz nie leży w ilości pianki, tylko w tym, jak fryzura została ścięta. Jeśli poprosisz barbera o wyraźne cieniowanie przejścia, włosy same układają się w dobrą stronę, a ty tylko przeciągasz palcami i wychodzisz.

Druga sprawa to długość góry. Nie chodzi o centymetry, tylko o efekt, który widzisz w lustrze. Jeśli pasma sięgają za ucho albo opadają na oczy, musisz je codziennie układać, bo inaczej leżą, jak chcą. Poproś o górę na tyle krótką, żeby dało się ją zaczesać do tyłu bez walki, ale na tyle długą, żebyś mógł zrobić przedziałek albo unieść grzywkę. Taki wybór daje ci spokój na co dzień i opcje na większe wyjścia, bo nie jesteś skazany na jeden układ.

Wreszcie poranna rutyna. Nie potrzebujesz pięciu kosmetyków, wystarczy jedna pasta albo suchy szampon, jeśli włosy są cienkie i szybko się układają. Rozgrzewasz produkt w dłoniach, przeciągasz od tyłu do czoła i gotowe. Najważniejsze, żeby nie dotykać fryzury po wyjściu z domu, bo każdy kolejny dotyk ściąga objętość i robi z modnej fryzury przypadkowy bałagan. Umów się na strzyżenie, powiedz, że zależy ci na łatwym układaniu, a my dobierzemy cięcie do twojego kształtu twarzy i typu włosów.

Jak wybrać między cieniowaniem a ostrym przejściem, żeby fryzura pasowała do twojej codzienności?

Cieniowanie i fade, czyli ostre przejście, to dwie różne filozofie, które na pierwszy rzut oka wyglądają podobnie. Różnica leży w tym, jak boki spotykają się z górą. Cieniowanie płynnie rozmywa długości, przez co fryzura wygląda naturalnie i nie wymaga częstych poprawek. Fade natomiast prowadzi włosy do bardzo krótkiej długości przy skroniach i robi to wyraźnie, z widoczną granicą przejścia.

Jeśli twój syn biega po szkole, gra w piłkę i myje głowę bez suszenia, postaw na cieniowanie. Łagodne przejście sprawia, że odrost nie rzuca się w oczy, a fryzura wygląda dobrze nawet po dwóch, trzech tygodniach od wizyty. Chłopcy zwykle nie lubią siedzieć przed lustrem dłużej niż chwilę i to jest właśnie ubezpieczenie przed tym problemem.

Ostre przejście, czyli fade, to wybór dla nastolatków, którzy chcą wyglądać modnie i nie boją się częstszych wizyt u barbera. Wyraźna granica między krótkimi bokami a dłuższą górą daje mocny efekt i świetnie komponuje się z grzywką układaną do góry, która wysmukla twarz. Taka fryzura wymaga jednak regularnych poprawek, bo po miesiącu granica zaczyna się zacierać i cały efekt znika.

Zanim zdecydujesz, zastanów się też nad kształtem twarzy. Fade z mocno wygolonymi bokami optycznie wydłuża okrągłą twarz, a cieniowanie z pozostawieniem nieco dłuższych włosów na górze zrównoważy rysy u chłopców o pociągłej twarzy. Przy najbliższej wizycie powiedz barberowi, jak wygląda wasz zwykły poranek, a dobierze przejście, które będzie współpracować z waszą codziennością, a nie tylko z dniem wyjścia z salonu.

Która fryzura sprawdzi się, gdy twoje włosy są kręcone lub falują i nie chcesz spędzać poranków na ich układaniu?

Kręcone włosy u chłopca potrafią być zmorą poranka, zwłaszcza gdy każdy poranek wygląda tak samo: walka z mokrą szczotką, suszarką i narastającą frustracją. Zamiast z nimi walczyć, warto wybrać fryzurę, która pracuje razem z teksturą, a nie przeciwko niej. Grzybek, czyli fryzura typu paź, sprawdzi się nawet przy mocnych lokach, a wygolone boki pomogą utrzymać całość w ryzach, zamiast pozwalać włosom rozrastać się na boki.

Podobnie zadziała irokez z wyraźnie zaznaczonymi krawędziami. To propozycja, która nie wymaga codziennego układania, a przy tym daje chłopcu charakterystyczny, pewny siebie wygląd. Krótkie, wygolone boki w połączeniu z dłuższą górą sprawiają, że nawet niesforne kosmyki mają swoje miejsce i nie przeszkadzają w zabawie, nauce czy treningu. Nie potrzebujesz żadnych specjalnych kosmetyków, żeby ta fryzura wyglądała dobrze w czwartek rano, a nie tylko tuż po wyjściu z salonu.

Jeśli chłopiec lubi odrobinę szaleństwa, na wygolonych bokach można wykreować dodatkowy wzorek. To świetny kompromis między praktycznością a modnym wyglądem, który doceni każdy nastolatek. Wzór nie wymaga codziennej stylizacji, a jednocześnie sprawia, że fryzura nabiera charakteru i wyróżnia się na tle innych. To także dobry sposób na to, żeby chłopiec poczuł, że ma realny wpływ na swój wygląd i styl.

Zanim wybierzecie konkretną fryzurę, zastanówcie się wspólnie, ile czasu chcecie poświęcać na układanie włosów każdego ranka. Jeśli odpowiedź brzmi „jak najmniej”, postawcie na krótkie cięcia z wyraźnie zaznaczonymi bokami i dłuższą górą, które można zostawić do wyschnięcia naturalnie. Przy najbliższej wizycie poproś barbera o konkretną propozycję dla kręconych włosów i zapytaj, jak fryzura będzie zachowywać się między myciami, żeby uniknąć niespodzianek.

Jak poprosić barbera o fryzurę, która za dwa tygodnie nadal będzie wyglądać tak, jak tego chcesz?

Zanim usiądziesz na fotelu, powiedz barberowi jedno zdanie: „chcę, żeby to wyglądało dobrze za dwa tygodnie, nie tylko dziś”. To zmienia całą rozmowę. Zamiast opisu konkretnej fryzury z internetu, dostaniesz propozycję dopasowaną do tego, jak Twoje włosy rosną i jak układasz je na co dzień. Krótkie boki z dłuższą górą to bezpieczny wybór, bo łączą łatwość utrzymania z możliwością eksperymentowania, od klasycznej grzywki po rozczochraną stylizację.

Poproś o stopniowane przejście między bokami a górą, czyli fade. Dzięki niemu odrost nie rzuca się w oczy po tygodniu, a fryzura zachowuje kształt, zamiast wyglądać jak przerośnięty jeż. Jeśli masz kręcone włosy, nie daj się namówić na bardzo krótkie cięcie. Grzybek z wygolonymi bokami utrzyma loki w ryzach, a jednocześnie nie będziesz musiał spędzać poranka na układaniu ich na nowo.

Wygolone boki możesz podkręcić wzorkiem, ale pamiętaj, że to ozdoba na pierwsze dni po wizycie. Po dwóch tygodniach wzór zniknie pod odrostem, więc jeśli zależy Ci na efekcie długoterminowym, postaw na czyste cięcie i przedziałek, który pasuje do kształtu Twojej twarzy. Najlepiej od razu zapytaj barbera, jak fryzura będzie się zachowywać po umyciu i czy wystarczy ją przeczesać palcami, czy potrzebujesz pasty albo glinki.

Na koniec umów się na kolejną wizytę, zanim wyjdziesz z salonu. Wtedy nie przegapisz momentu, w którym fryzura zaczyna tracić kształt, a barber będzie pamiętał, co dokładnie robił za pierwszym razem. To prostsze niż opisywanie wszystkiego od nowa i daje Ci pewność, że za każdym razem wyjdziesz z takim samym efektem.

Od czego zacząć przed następną wizytą, żeby wybrać fryzurę, z którą będziesz chodził codziennie, a nie tylko od święta?

Zanim padnie pytanie o konkretną fryzurę, warto ustalić, z czym masz do czynienia. Chłopcy w wieku szkolnym są aktywni, a ich włosy po godzinie zabawy na podwórku wyglądają inaczej niż rano. Dlatego najpierw sprawdź, czy twoje dziecko ma włosy proste, czy kręcone. To zawęża wybór, bo nie każda fryzura, która dobrze wygląda na zdjęciu, będzie współpracować z lokami.

Drugi krok to kształt twarzy. Nie musisz znać fachowych nazw, wystarczy, że spojrzysz na dziecko z przodu i ocenisz proporcje. Przy okrągłej twarzy dobrze działają fryzury z grzywką do góry, które ją wysmuklą. Przy bardziej pociągłej sprawdzi się dłuższa grzywka opadająca na bok. Chodzi o to, żeby fryzura podkreślała to, co w twarzy najlepsze, a nie walczyła z nią.

  1. Oceń typ włosów: proste, falowane czy kręcone. To decyduje o tym, czy fryzura będzie wymagała codziennego układania.
  2. Przyjrzyj się kształtowi twarzy i zastanów, co chcesz podkreślić, a co delikatnie ukryć.
  3. Zastanów się, ile czasu chłopiec chce spędzać przed lustrem. Jeśli nie lubi, wybierz cięcie, które wygląda dobrze bez stylizacji.
  4. Zapytaj dziecko, co mu się podoba. Nawet dziesięciolatek ma swoje zdanie i będzie chętniej dbał o fryzurę, którą sam wybrał.
  5. Przynieś do salonu 2-3 zdjęcia, ale traktuj je jako punkt wyjścia, nie plan działania. Barber doradzi, co zmienić, żeby fryzura pasowała do włosów i twarzy.

Pamiętaj, że modne fryzury dla chłopców w tym sezonie to szeroki wachlarz. Krótkie boki z dłuższą górą to bezpieczny wybór, który łączy łatwość utrzymania z możliwością eksperymentowania. Undercut i fade dają podobny efekt, ale różnią się przejściem między długościami. Jeśli chłopiec lubi się wyróżniać, wygolone boki z wzorkiem albo irokez z wyraźnymi krawędziami będą strzałem w dziesiątkę.

Najważniejsze, żeby fryzura działała na co dzień, a nie tylko w dniu wizyty. Przy następnym strzyżeniu powiedz barberowi, jak włosy zachowują się rano po przebudzeniu i ile czasu chłopiec chce poświęcić na stylizację. Wtedy dostaniecie cięcie, które będzie współpracować, a nie walczyć z codzienną rutyną.

Więcej: Strzyżenia i fryzury ↗

Przeczytane. Teraz fotel.

Wołoska 3/LU10, 2 minuty od Galerii Mokotów · Pon-Nd 10:00-20:00

★ 5.0 · Wolne terminy w tym tygodniu REZERWUJ