Przejdź do treści

Fryzury dla chłopców w wieku szkolnym: pięć propozycji

Poranny scenariusz, który znasz z własnego domu: dziecko wstaje, a wy macie może dziesięć minut na śniadanie, spakowanie plecaka i ogarnięcie głowy.

Fryzury dla chłopców w wieku szkolnym: pięć propozycji

Która fryzura przetrwa cały dzień w szkole i nie będzie wymagała poprawek co przerwę?

Zacznij od cięcia, które samo się układa, bo o poranku nie masz czasu na walkę z grzywką. French crop, czyli krótkie boki i wyraźna góra z grzywką opadającą do przodu, to strzał w dziesiątkę. Do jego ułożenia wystarczy pasta matująca, a wygląda nowocześnie i schludnie. To fryzura, która przetrwa lekcje WF-u i przerwy bez poprawek. Jeśli twój chłopiec ma bujną czuprynę i lubi eksperymentować, postaw na krótkie boki z dłuższą górą. Ta fryzura daje pole do popisu: górę można zaczesać do tyłu, na bok albo ułożyć w irokeza. Dzięki wygolonym bokom całość prezentuje się schludnie. Góra jest na tyle krótka, że nie da się jej zaczesać na bok, i nie wymaga długiej stylizacji. To uniwersalne rozwiązanie, które pasuje do każdego kształtu twarzy. Dla młodszych chłopców, którzy nie usiedzą spokojnie przed lustrem, sprawdzi się klasyczny paź. Równo przycięte włosy nadają elegancki i schludny wygląd, a krótkie pasma są łatwe w utrzymaniu. Ta fryzura nie wymaga częstych poprawek, co docenisz zwłaszcza wtedy, gdy twój syn woli biegać po boisku niż czesać się przed wyjściem. Sprawdzi się też dobrze u dzieci uprawiających sport. Zanim wybierzesz konkretne cięcie, pomyśl o kształcie twarzy i typie włosów. Fryzury chłopięce z grzywką do góry pozwalają wysmuklić twarz, a przedziałek prawie na środku tworzy wyrazistą oprawę i podkreśla rysy. Dla chłopców z kręconymi włosami lepszy będzie teksturowany crop, który dodaje objętości i dynamiki. Przy najbliższej wizycie poproś barbera o dopasowanie cięcia do tych dwóch rzeczy, a fryzura dla chłopca będzie współpracować z twoim synem przez cały dzień w szkole.

Które cięcie jest na tyle proste, że ułożysz je dziecku w dwie minuty przed wyjściem?

Poranny scenariusz, który znasz z własnego domu: dziecko wstaje, a wy macie może dziesięć minut na śniadanie, spakowanie plecaka i ogarnięcie głowy. Jeśli fryzura wymaga suszenia, modelowania i trzech kosmetyków, ten plan się nie spina. Dlatego przy wyborze cięcia dla chłopca w wieku szkolnym najważniejsze jest jedno pytanie: jak to będzie wyglądać w czwartek rano, a nie w sobotę po wizycie u fryzjera.

Bezpiecznym wyborem są fryzury dla chłopców łączące krótkie boki z dłuższą górą. Taki układ daje dziecku możliwość eksperymentowania z różnymi uczesaniami, od klasycznej grzywki po rozczochraną stylizację, a jednocześnie nie wymaga dużego nakładu pracy. Wystarczy, że rano zwilżysz włosy i przeczeszesz je palcami albo grzebieniem.

Podobnie sprawdzi się teksturowany crop, czyli krótkie, warstwowe włosy na górze z lekkim cieniowaniem po bokach. To rozwiązanie cenione za wygodę i nowoczesny wygląd, które sprawdzi się u aktywnych dzieci, niecierpliwych przy lustrze.

Jeśli twoje dziecko uprawia sport albo po prostu nie znosi grzebienia, rozważ buzz cut. To krótkie cięcie, które nie wymaga układania i dobrze znosi intensywne aktywności. Nie ma tu nic do zaczesania, więc poranna walka z włosami znika całkowicie.

Z kolei french crop, z krótką grzywką opadającą do przodu, potrzebuje tylko odrobiny pasty matującej. Wcierasz ją w dłonie, przeciągasz po włosach i gotowe. Całość zajmuje mniej czasu niż znalezienie skarpetek w szufladzie.

Przy wyborze kieruj się też kształtem twarzy dziecka i typem włosów. Fryzura z przedziałkiem prawie na środku tworzy wyrazistą oprawę twarzy i sprawdzi się u chłopca, który lubi się wyróżniać. Grzywka uniesiona do góry wysmukla twarz, a wygolone boki wyglądają schludnie. Dla chłopców z kręconymi włosami lepiej sprawdzą się cięcia z dłuższą górą, która pozwala naturalnym lokom układać się swobodnie.

Prościej zapytać fryzjera dziecięcego o opinię, ale zawsze warto mieć w głowie konkretny punkt wyjścia.

Ilustracja do sekcji "Które cięcie jest na tyle proste, że ułożysz je dziecku w dwie minuty przed wyjściem?"

Jak wybrać fryzurę, która nie będzie przeszkadzać na WF-ie i podczas zabawy na podwórku?

Zanim zdecydujesz, jaką fryzurę wybrać, pomyśl o tym, co twój syn robi po lekcjach. Piłka na boisku, rower, wspinaczka na drzewa, a wieczorem odrabianie lekcji. Fryzura, która wygląda dobrze na zdjęciu, może okazać się udręką, jeśli po każdej przerwie trzeba ją układać od nowa. Dobrze sprawdzają się cięcia, w których krótkie boki łączą się z dłuższą górą, bo dają dużo możliwości stylizacyjnych, a jednocześnie nie wymagają porannego rytuału przed lustrem. Dla młodszych chłopców, którzy nie mają cierpliwości do grzebienia, świetnym wyborem będzie french crop, czyli krótkie boki z wyraźną górą i grzywką opadającą na czoło. Do ułożenia wystarczy odrobina pasty matującej, a i tak fryzura będzie wyglądać dobrze, nawet gdy syn zapomni o stylizacji. Jeśli woli coś bardziej klasycznego, postaw na gładki stożek z wygolonymi bokami, który jest schludny do szkoły, ale można go łatwo zmodyfikować w luźniejszą wersję na weekend. Nastolatkowie zwykle chcą czegoś bardziej wyrazistego i tu królują undercut oraz fade, czyli cięcia z mocno zaznaczonym przejściem między krótkimi bokami a dłuższą górą. Dają one mnóstwo możliwości, od zaczesania do tyłu po irokeza, a przy tym są bardzo uniwersalne i pasują do różnych kształtów twarzy. Pamiętaj jednak, że kontrastowe cięcia wymagają regularnych wizyt u fryzjera, żeby zachować wyrazisty kształt, więc przygotuj się na częstsze wpadki do salonu. Jeśli twój syn ma dłuższe włosy i nie chce ich ścinać, dobrym rozwiązaniem będzie top knot, czyli związanie włosów w kucyk na czubku głowy. To praktyczna opcja, która utrzymuje włosy z dala od twarzy i zapobiega plątaniu podczas zabawy. A gdy zależy ci na czymś, co nie wymaga żadnego układania, buzz cut będzie strzałem w dziesiątkę, szczególnie dla dzieci uprawiających sport. Przy najbliższej wizycie poproś barbera o dopasowanie cięcia do kształtu twarzy i typu włosów, a nie tylko do aktualnej mody, wtedy fryzura będzie współpracować z twoim synem, a nie odwrotnie.

Która fryzura rośnie „ładnie” i nie zmusza cię do wizyty u barbera co trzy tygodnie?

Prostą odpowiedzią na pytanie o fryzurę, która nie wymaga częstych wizyt u barbera, jest taka, w której kontrast między bokami a górą nie jest drastyczny. Im bardziej stopniowane przejście, tym dłużej cięcie wygląda dobrze. Dlatego zamiast ostrego undercuta, który szybko traci kształt, poproś o klasycznie podciętą stylizację. To uniwersalne rozwiązanie, które da się układać na różne sposoby, zależnie od okazji, i będzie wyglądać schludnie na co dzień, a nie tylko w dniu wizyty.

Jeśli twój syn ma włosy proste, sprawdzi się fryzura paź, czyli równo przycięte włosy na całej głowie. Jest łatwa w utrzymaniu i nie wymaga częstych poprawek, co docenisz szczególnie w roku szkolnym. Z kolei przy włosach kręconych lepiej sprawdzi się teksturowany crop, czyli krótkie, warstwowe włosy na górze z lekkim cieniowaniem po bokach. Warstwy dodają objętości i dynamiki, a codzienne układanie sprowadza się do przeczesania włosów palcami.

Zweryfikuj też, ile czasu wasza rodzina chce poświęcać na poranną stylizację. Jeśli macie go mało, wybierz fryzurę, która nie wymaga układania, na przykład buzz cut. To krótkie cięcie, które dobrze znosi intensywne aktywności i nie potrzebuje żadnych kosmetyków.

Jeśli natomiast chłopiec lubi eksperymentować, postaw na krótkie boki z dłuższą górą. Taka fryzura pozwala na zabawę różnymi uczesaniami, od klasycznych grzywek po modniejsze, rozczochrane stylizacje.

Przy najbliższej wizycie u fryzjera dziecięcego powiedz wprost, że zależy ci na cięciu, które będzie dobrze wyglądać przez kilka tygodni. Poproś, żeby barber nie stawiał na wyrazisty kontrast, tylko na płynne przejście między bokami a górą. Wtedy fryzura będzie współpracować z wami na co dzień, a nie tylko przez pierwsze dwa dni po wyjściu z salonu.

Ilustracja do sekcji "Która fryzura rośnie „ładnie” i nie zmusza cię do wizyty u barbera co trzy tygodnie?"

Jak dogadać się z barberem, żeby fryzura pasowała do twojego syna, a nie tylko do zdjęcia?

Przede wszystkim nie wchodź do salonu tylko ze zdjęciem z internetu. Fotka pokazuje fryzurę na konkretnej głowie, a twojemu synowi może siedzieć zupełnie inaczej. Zamiast tego opowiedz barberowi, jak chłopiec spędza dzień: czy biega po boisku, czy woli siedzieć nad książkami, jak myje włosy i ile czasu chcesz poświęcać na stylizację przed szkołą. Zwróć uwagę na kształt twarzy dziecka. Jeśli jest okrągła, sprawdzą się fryzury z grzywką do góry, które ją wysmuklą. Przy twarzy pociągłej lepiej unikać mocno wygolonych boków, bo optycznie ją wydłużą. Dobry barber sam to wychwyci, ale jeśli przyjdziesz z taką wiedzą, łatwiej wam będzie dobrać cięcie, które będzie współgrało z rysami, a nie tylko ze zdjęciem. Nie zapominaj też o typie włosów. Przy prostych i cienkich lepiej sprawdzi się paź albo klasyczne cięcie z krótkimi bokami i dłuższą górą. Kręcone włosy lubią warstwowanie, które dodaje im objętości i ułatwia układanie. Powiedz fryzjerowi wprost, z czym wasz chłopiec ma problem na co dzień, a dobierze cięcie, które będzie pracowało z włosami, a nie przeciwko nim. Na koniec zapytaj barbera, jak fryzura będzie się zachowywać po kilku dniach i co robić rano, żeby nie spędzać nad nią kwadransa. Dobra odpowiedź brzmi: pasta matująca i dwie minuty przed lustrem. Jeśli słyszysz, że trzeba myć, suszyć i modelować za każdym razem, to znak, że cięcie nie pasuje do waszego rytmu dnia.

Od czego zacząć przed następną wizytą, żeby wyjść z salonu z fryzurą, którą syn polubi za dwa tygodnie?

Zanim usiądziecie na fotelu, zróbcie jedno: porozmawiajcie o fryzurze, zamiast o niej tylko decydować. Syn w wieku szkolnym ma już własne zdanie, a jeśli wybierzesz cięcie wbrew jego pomysłowi, efekt będzie taki, że za dwa tygodnie zacznie nosić czapkę albo prosić o kolejną wizytę. Sprawdźcie razem kilka propozycji i niech on wskaże dwie, które mu się podobają. Potem przyjdziecie do nas z konkretem, a nie z "nie wiem, niech pan coś zrobi". Wybór warto dopasować do dwóch rzeczy: kształtu twarzy i tego, ile czasu syn chce poświęcać na stylizację. Jeśli rano ledwo zdążacie do szkoły, odpuśćcie fryzury wymagające układania. Krótkie boki z dłuższą górą to rozwiązanie, które daje pole do eksperymentów, ale nie zmusza do stania przed lustrem. Z kolei fryzura paź, czyli równo przycięte włosy, to opcja dla chłopców, którzy cenią prostotę i nie chcą spędzać ani minuty na układaniu. Zanim umówisz wizytę, ustalcie też, co fryzura ma robić w czwartek rano, a nie tylko w dniu strzyżenia. Warstwowa grzywka doda objętości i dynamiki, ale wymaga chwili na ułożenie. Jeśli waszym problemem są włosy wpadające do oczu podczas zabawy, top knot, czyli kucyk na czubku głowy, utrzyma je z dala od twarzy i sprawdzi się u chłopców z dłuższymi włosami. Ważne, żeby cięcie współpracowało z waszą codziennością, a nie tylko z okazją do zdjęcia.
  1. Zapytaj syna, jakie fryzury podobają się jemu i jego kolegom, i zapisz dwie propozycje.
  2. Porównajcie je z kształtem twarzy, np. grzywka do góry wysmukli twarz, a przedziałek prawie na środku wyraźnie ją oprawi.
  3. Oceńcie, ile czasu rano możecie poświęcić na stylizację, i odrzućcie cięcia, które tego nie wytrzymają.
  4. Przygotuj zdjęcia wybranych fryzur i pokaż je barberowi przed cięciem.
  5. Umów wizytę u fryzjera dziecięcego, który ma doświadczenie z młodszymi klientami.
Jak już siedzisz na fotelu, powiedz wprost, czego oczekujesz po dwóch tygodniach, a nie tylko po wyjściu z salonu. Poproś o cięcie, które da się układać na różne sposoby, jak klasycznie podcięta stylizacja, albo o coś, co nie będzie wymagające, jak francuskie cięcie z wysoko wygolonymi bokami. Dzięki temu fryzura będzie wyglądać dobrze zarówno na lekcji, jak i podczas sobotniego wyjścia na podwórko, a syn nie będzie prosił o zmianę po tygodniu.

Więcej: Strzyżenia i fryzury ↗

Przeczytane. Teraz fotel.

Wołoska 3/LU10, 2 minuty od Galerii Mokotów · Pon-Nd 10:00-20:00

★ 5.0 · Wolne terminy w tym tygodniu REZERWUJ